Search Header Logo
Rozdzióbia nas kruki wrony - kwestia powstania styczniowego

Rozdzióbia nas kruki wrony - kwestia powstania styczniowego

Assessment

Presentation

Arts

9th - 12th Grade

Medium

Created by

Katarzyna Polak

Used 20+ times

FREE Resource

12 Slides • 13 Questions

1

​kwestia powstania styczniowego w "Rozdziobią nas kruki, wrony"

Materiały na lekcję

2

​problematyka

Na kanwie wydarzeń z 1863 roku osnuł Żeromski akcję opowiadania Rozdzióbią nas kruki, wrony…, ogłoszonego w 1894 roku w ,,Słowie Polskim”. Wykorzystując w technice literackiego opisu estetykę naturalistyczną, pisarz analizował sytuację po powstańcze klęsce.

​Przyczyn przegranej dopatrywał się przede wszystkim w niskim morale

społeczeństwa, które zbyt szybko załamało się w godzinie próby, oskarżał przedstawicieli tzw. historycznej szkoły krakowskiej za odrzucenie idei walki zbrojnej.

3

​problematyka

W postaci chłopa, który bezcześci zwłoki głównego bohatera, Żeromski ukazał obojętność ludu wiejskiego wobec sprawy powstania - jako tragiczny rezultat wiekowego niewolnictwa, ciemnoty i wyzysku pańszczyźnianego.

media

4

​problematyka

W Rozdzióbią nas kruki, wrony... Żeromski skupia uwagę czytelnika wyłącznie na negatywnych stronach przedstawianej rzeczywistości, wprowadza sekwencje skrajnie naturalistycznych scen. Odchodzi od fikcji literackiej na rzecz relacji reportażowej. Sprawia to, że wyłaniający się z utworu obraz świata jest przedstawiony w tonacji krańcowo pesymistycznej. Nie pojawiają się u Żeromskiego charakterystyczne dla naturalistów francuskich zaskakujące przejaskrawienia, kłócące się z życiowym prawdopodobieństwem.

Świat przedstawiony w Rozdzióbią nas kruki, wrony... nosi znamiona brutalnie prawdziwej rzeczywistości.

5

​słowniczek

krakowska szkoła historyczna - kierunek w historiografii polskiej ukształtowany po upadku powstania styczniowego 1863–64, głównie w kręgu galicyjskich konserwatystów (stańczyków); prezentował krytyczną wizję historii Polski (w opozycji wobec jej romantycznej apologii), uzasadniająca potrzebę żmudnej pracy w celu wzmocnienia podstaw bytu narodowego

mimesis - (gr.) kategoria estetyczna wykształcona na gruncie filozofii starożytnej Grecji dla określenia sposobu naśladowania rzeczywistości w sztuce

naturalizm - (fr. naturalisme < łac. natura - natura) - kierunek literacki ukształtowany w 2. połowie XIX wieku we Francji; zgodnie z założeniami naturalistów rzeczywistość w dziele

literackim miała być przedstawiana w obiektywistyczny sposób; istotną rolę odgrywały

motywacje biologiczne wpływające na postępowanie bohaterów literackich; do

najwybitniejszych przedstawicieli tego kierunku zalicza się Emila Zolę

6

Multiple Choice

Wprowadzenie przez Stefana Żeromskiego do opowiadania Rozdzióbią nas kruki, wrony… elementów naturalistycznych miało na celu...

1

uwydatnienie niechęci pisarza do zrywy narodowowyzwoleńczego

2

krytykę polskich chłopów

3

mitologizację powstania styczniowego

4

ukazanie złożonej prawdy o powstaniu styczniowym

7

Multiple Choice

W opowiadaniu Stefana Żeromskiego Rozdziobią nas kruki, wrony… czytelnik ma do czynienia z konstrukcją świata przedstawionego opartą na zasadzie mimesis.

1

prawda

2

fałsz

8

Multiple Choice

Żeromski dokonuje w opowiadaniu Rozdziobią nas kruki, wrony… rozrachunku

z przeciwnikami powstania styczniowego.

1

prawda

2

fałsz

9

Multiple Choice

Elementy naturalistyczne pojawiające się w opowiadaniu Stefana Żeromskiego pełnią przede wszystkim funkcję estetyczną.

1

prawda

2

fałsz

10

Multiple Choice

Elementy naturalistyczne pojawiające się w opowiadaniu Rozdziobią

nas kruki, wrony… hiperbolizują tragizm powstańczego zrywu z 1863 roku.

1

prawda

2

fałsz

11

​Przeczytaj - zwróć uwagę na język

​Ani jeden żywy promień nie zdołał przebić powodzi chmur, gnanych przez wichry. Skąpa jasność poranka rozmnożyła się po kryjomu,

uwidoczniając krajobraz płaski, rozległy i zupełnie pusty. Leciała ulewa deszczu, sypkiego jak ziarno. Wiatr krople jego w locie podrywał, niósł w kierunku ukośnym i ciskał o ziemię. Ponura jesień zwarzyła już i wytruła w trawach i chwastach wszystko, co żyło. Obdarte z liści,

sczerniałe rokiciny żałośnie szumiały, zniżając pręty aż do samej ziemi. Kartofliska, ściernie, a szczególniej role świeżo uprawne i zasiane,

rozmiękły na przepaściste bagna. Bure obłoki, podarte i rozczochrane, leciały szybko, prawie po powierzchniach tych pól obumarłych i przez deszcz schłostanych.

​Właśnie o samym świcie Andrzej Borycki (bardziej znany pod przybranym nazwiskiem Szymona Winrycha) wyjechał zza pagórków

rajgórskich i skierował się pod Nasielsk, na szerokie płaszczyzny. Porzuciwszy zarośla, trzymał się przez czas pewien śladu polnej

drożyny, gdy mu ta jednak zginęła w kałużach, ruszył wprost przed siebie, na poprzek zagonów. [...]

— Wszystko przełajdaczone — szepcze Winrych, pogwizdując — przegrane nie tylko do ostatniej nitki, ale do ostatniego westchnienia

wolnego. Teraz dopiero wyleci na świat strach o wielkich ślepiach, ze stojącymi na łbie włosami, i wypędzi z mysich nor wszystkich

metafizyków reakcji i proroków ciemnoty. Czego dawniej nie ważyłby się jeden drugiemu do ucha powiedzieć, to teraz będą opiewali

heksametrem. Ile w człowieku jest zbója i zdrajcy, tyle z niego wywleką, na widok publiczny ukażą i ku czci oraz naśladowaniu podadzą.

I pomyśleć, że to my taki sprawiliśmy postęp wyobrażeń, ponieważ przegraliśmy… Mocniej zacisnął pas wełniany, osłonił piersi sukmaną

i ruszył dalej, zwiesiwszy głowę. Czasami ją podnosił i mówił przez zęby:

— Psy parszywe!

Deszcz ostry nacichł i siał tylko ów pył wodny, nieustanny, zawieszający tuż przed okiem jakby nieprzejrzystą zasłonę. Podmuchy wiatru szalały dokoła wozu, gwizdały między sprychami, wydymały długie poły sukmany i targały koszulę na Winrychu.​

12

Multiple Select

Wybierz stwierdzenia najlepiej charakteryzujące język utworu Stefana Żeromskiego.

1

duża ilość dialogów

2

obecność języka potocznego

3

obecność hiperbolizacji

4

odpoetyzowanie wypowiedzi bohatera

5

poetyckość

13

Multiple Select

Wybierz stwierdzenia najlepiej charakteryzujące język utworu Stefana Żeromskiego.

1

bogactwo opisów

2

liryczność opisów

3

muzyczność języka

4

zastosowanie języka ezopowego

14

Rozdzióbią nas kruki, wrony... a Gloria victis

​Stefan Żeromski Rozdzióbią nas kruki, wrony…

Wielka nadzieja nieśmiertelności ogarnęła umierającego niby przestrzeń bez końca. Z tą nadzieją w sercu umarł. Głowa jego wygniotła w błocie dołek, do którego teraz spływać poczęły maleńkie strumyki i tworzyły coraz większą kałużę. Krople, trzepiąc w nią, wzbijały duże, wysoko wzdęte bańki, rozpryskujące się w nicość tak szybko i zupełnie, jak ludzkie święte złudzenia. Zabity koń stygł szybko na zimnie, a pozostały przy życiu szarpał się w zaprzęgu tak gwałtownie, jakby go kto smagał rzemiennym batem. Nagle przechylił się przez dyszel, przez martwego towarzysza i obwąchał głowę Winrycha. Skoro poczuł trupa, ślepie mu krwią nabiegły, grzywa na karku wzburzyła się dziko, szarpnął się w tył, potem cisnął naprzód całym korpusem, bił nogami w ziemię i wierzgał na wszystkie strony w takiej furii, że tylna jego noga wpadła między szprychy przedniego koła wozu. Szarpnął ją z całej mocy i okropnie złamał powyżej pęciny. Ból wprawił go we wściekłość tym większą. Rozjuszony, wściekłymi skokami rzucać się począł. Kość pękła na dwoje w taki sposób, że ostry i jak nóż spiczasty jej kawałek przebił skórę i coraz bardziej, wskutek targania, ją okrawał. Dopiero nazajutrz rano pluchota bić przestała, choć wiatr wcale nie ucichł. Chmury leciały wysoko, poprzedzielane głębiami cieniów o kształtach dziwacznych. Pod wiatr i jakby na spotkanie obłoków ciągnęły już stadami, już pojedynczo kruki i wrony. Podmuchy wichrów odnosiły je i odpychały na powrót, nieraz zabawnie wyłamywały im skrzydła do góry albo kamieniem ciskały ku ziemi. Nad padliną w polu leżącą ptactwo krążyć poczęło, zniżało lot usilnie i po długim mocowaniu się z wichurą siadało na zagonach z daleka.

15

Rozdzióbią nas kruki, wrony... a Gloria victis

​Eliza Orzeszkowa Gloria victis

A w pośrodku tego pola mordów dokonanych dokonywał się już ostatni. Na ostrzach kilku pik osadzony i wysoko wzniesiony w powietrze mały Tarłowski twarz białą jak chusta wystawiał na rdzawoczerwony blask słońca. Męczeńska twarz ta o umierających oczach, z czerwonym sznurkiem krwi od złotych włosów do ust konwulsją wstrząsanych poznała jednak przyjaciela, ręka szybkim ruchem rzuciła ku niemu jakiś przedmiot czerwony i głos mdlejący zawołał:

— Jagmin! Siostrze! Ostatni dar, ostatnia myśl, ostatnie słowo! Jak ptak czerwony chusta krwią ociekająca zleciała na szeroką pierś dowódcy jazdy, lecz w tejże chwili upadł pod nim koń jego, kulą ugodzony i on sam wśród tłoku, dymu, wrzasku, stuku wystrzałów, ulewy ognistych błyskawic — zniknął!… [...]

​​O każdej wiośnie ptaki przylatywały tu gromadnie, wiewiórki po świerkach tańczyły i w trawach biegały, pełzały, podlatywały drobne

owadki, robaczki. Róże dzikie odkwitały i zawieszały się u koron ich motyle. Słońce kładło na trawy szerokie płachty złote. Od zórz

wieczornych żeglowały niebem rumieńce obłoków. W zmrokach nocnych świeciły wysokie gwiazdy lub ciężkie, ciemne całuny nisko

rozwieszały chmury. Płynęły dnie za dniami, noce za nocami… W głębokie jesienie huczały tu wichry, szumiały ulewy, szemrały

deszcze nieskończone, a w śnieżyste, szkliste zimy my, drzewa, wznosiłyśmy nad tym wzgórzem grobowce ze szkła szronów

i z marmuru śniegów, zimne, białe, koronkami obwieszone, brylantami osypane. Czasem na te grobowce zlatywały stada wron lub kawek,

krakaniem grobowym powietrze napełniając, albo w królewskiej postawie zatrzymał się wśród nich jeleń wspaniały, przebiegło stado kóz płochliwych, drobny zając przemknął, znacząc na śniegu zygzaki ciemnych śladów. Płynęły wiosny za wiosnami, zimy za zimami… I dwie

rzeczy były niezmienne. Zawsze stała tu wysoka od ziemi do nieba samotność z obliczem niemym. I ciągle płynął tędy nieśmiertelny

strumień czasu, niestrudzenie szemrząc: Vae victis! vae victis! Vae victis...

16

Multiple Choice

Wskaż informację prawdziwą

1

W obu tekstach w kreacji świata przedstawionego zastosowano technikę

naturalistyczną

2

Wymowa obu fragmentów opiera się na prezentacji tragizmu powstania

styczniowego

3

W obu tekstach pojawia się demitologizacja powstania styczniowego

4

Sposób opisu przyrody w opowiadaniu Rozdziobią nas kruki, wrony… koresponduje

ze sposobem, w jaki opisuje ją Eliza Orzeszkowa w Glorii victis

17

Multiple Choice

jaki gatunek reprezentują teksty?

1

opowiadanie

2

nowela

3

gawęda

4

legenda

18

Match

Dopasuj następujące elementy

Gloria victis

Rozdzióbia nas kruki, wrony

oba utwory

żaden utwór

heroizacja powstańców

deheroizacja powstańców

pokazanie tragizmu sytuacji powstańców

tworzenie alternatywnej wersji historii

19

​powstanie styczniowe w malarstwie

media

20

​powstanie styczniowe w malarstwie

media

21

​powstanie styczniowe w malarstwie

media

22

​powstanie styczniowe w malarstwie

media

23

Multiple Choice

Jaki wizerunek powstania podtrzymują zaprezentowane obrazy?

1

wizerunek mesjanistyczny ojczyzny, która się odrodzi

2

mit prometejski, poświęcenia jednostki dla ogółu

3

romantyczny mit heroicznego zrywu i zaangażowania

4

obraz słabości i degeneracji partyzantów

24

Multiple Choice

Ze sposobem obrazowania którego z utworów literackich zgodna jest wizja ukazana na obrazach?

1

Gloria victis

2

Rozdzióbia nas kruki, wrony

3

żadnego z nich

25

Poll

Który z utworów i sposób ukazywania historii Polski przypadł ci bardziej do gustu?

Rozdzióbią nas kruki, wrony

Gloria victis

oba w porządku

​kwestia powstania styczniowego w "Rozdziobią nas kruki, wrony"

Materiały na lekcję

Show answer

Auto Play

Slide 1 / 25

SLIDE