Worksheets"Proces" F. Kafka
Total questions: 25
Worksheet time: 14mins
O kim mowa w poniższym fragmencie?
Udziela czekającym stronom wszelkich informacji, których potrzebują, a ponieważ nasze sądownictwo nie bardzo jest znane ludności, żąda się wiele wyjaśnień. On umie odpowiedzieć na każde pytanie, jeśli pan kiedyś będzie miał ochotę, może go pan wypróbować. A nie jest to jedyna jego zaleta, drugą jest elegancki strój. […] Wszystko po to, by robił dobre wrażenie, ale on przez swój śmiech psuje wszystko i odstrasza ludzi.
Informatorze
Malarzu Titorellim
Siepaczu
fabrykancie
O kim mowa w poniższym fragmencie?
Był to wysoki mężczyzna, mniej więcej czterdziestoletni, o opalonej na brąz twarzy. Złożył lekki ukłon, który odnosił się także do K., podszedł potem do panny Montag i ucałował z uszanowaniem jej rękę. Ruchy jego były sprawne i swobodne
wuj Karol
kapitan Lanz
Józef K.
woźny
O kim mowa w poniższym fragmencie?
„[…] zawsze się spieszył, ponieważ prześladowała go nieszczęsna myśl, że w ciągu z reguły tylko jednodniowego pobytu w stolicy musi wszystko, co przedsięwziął, załatwić, a równocześnie nie może pominąć żadnej nadarzającej się rozmowy, interesu czy przyjemności. K., który czuł się wobec niego […] szczególnie zobowiązany, musiał mu we wszystkim być pomocny, a prócz tego musiał użyczać mu noclegu
ojciec Erny
stryj Erny
wuj Karol
Franciszek
O kim mowa w poniższym fragmencie?
Był to mały, żwawy pan […], którego K. znał dobrze. Usprawiedliwiał się, że przeszkodził panu prokurentowi w ważnej pracy […], wydobył spiesznie rachunki i tabele ze wszystkich kieszeni, rozpostarł je przed K., wyjaśniał różne propozycje, skorygował mały błąd rachunkowy, który mu przy tym szybkim przeglądzie wpadł w oko, przypomniał K. podobny interes, który z nim przed rokiem zawarł, napomknął mimochodem, że o tę transakcję ubiegał się pewien konkurencyjny bank gotowy do daleko idących ustępstw, i w końcu zamilkł, czekając odpowiedzi K.
woźny sądowy
Wilhelm
Huld
fabrykant
O kim mowa w poniższym fragmencie?
Narzuca się wszystkim, kocha wszystkich, zresztą wszyscy ją też, zdaje się, kochają: aby mnie rozerwać, nieraz mi o tym później opowiada, jeśli pozwalam.
Leni
opiekunka adwokata Hulda
kochanka adwokata Hulda
panna Montag
W których punktach uporządkowano chronologicznie wydarzenia?
Aresztowanie Józefa K. Próba przekupienia siepacza podjęta przez Józefa K.
Rozmowa Józefa K. z kupcem Blockiem.
Rozmowa Józefa K z księdzem.
Pierwsza wizyta Józefa K. u adwokata Hulda. Przyjazd wuja Karola.
Pierwsza wizyta Józefa K. u adwokata Hulda. Józef K. odwiedza malarza Titorellego.
Panna Bürstner była
kelnerką
stenotypistką
gospodynią
sędziną
K. poznawał woźnych sądowych po
srebrnym guziku, który mieli wśród zwykłych guzików na swoich cywilnych ubraniach.
po białym kołnierzyku swoich cywilnych ubrań.
po złotym fularze
złotym guziku, który mieli wśród zwykłych guzików na swoich cywilnych ubraniach.
Kancelarie sądowe mieszczą się w piwnicach prawie wszystkich domów w mieście.
w piwnicach prawie wszystkich domów w mieście.
na strychach prawie wszystkich domów w mieście.
w kuchniach prawie wszystkich domów w mieście.
w budynkach państwowych.
Egzekucja Józefa K. odbyła się Egzekucja Józefa K. odbyła się
w kotłowni
katedrze
w kamieniołomie
na placu obok katedry
Józef K. był spokrewniony
z Erną.
panną Montag
z Leni
z panią Grubach
Józef K. pracował w banku jako
prokurent
prokurator
pijarowiec
kasjer
Erna w liście do ojca napisała, że dostała od Józefa K.
na imieniny wielkie pudełko czekoladek.
na imieniny wielki bukiet kwiatów.
złoty łańcuszek.
kolczyki z brylantami.
Podczas wizyty u malarza Titorellego Józef K. kupił
obrazy jego pędzla. Były to pejzaże pól.
obrazy jego pędzla. Były to pejzaże miast.
portrety sędziów.
portrety prokuratorów.
Który bohater wypowiada poniższe słowa?
„No widzi pan […] zawsze mi ją wynoszą. Dziś jest przecież niedziela i nie jestem zobowiązany do żadnej roboty, ale tylko po to, by mnie stąd oddalić, wysyła się mnie z jakimś bezcelowym, niepotrzebnym zleceniem. A wysyła się mnie niezbyt daleko, tak że mogę mieć nadzieję, że wrócę jeszcze na czas, jeśli się bardzo pospieszę. Biegnę więc, jak tylko mogę, wykrzykuję w urzędzie, do którego mnie posłano, przez szparę w drzwiach zlecenie, tak zdyszany, że go nikt nie rozumie, pędzę z powrotem, ale student tymczasem jeszcze się bardziej ode mnie pospieszył, miał zresztą krótszą drogę, bo wystarczyło mu tylko zbiec po schodach ze strychu”.
Franciszek
woźny
Titorelli
kupiec Block
Który bohater wypowiada poniższe słowa?
„Pan prosił moją przyjaciółkę ustnie czy pisemnie o rozmowę. Ale moja przyjaciółka, tak przynajmniej muszę przypuścić, wie, czego się ta rozmowa ma tyczyć, i jest dlatego, z powodów mi nieznanych, przekonana, że nikomu nie przyniesie to korzyści, jeśli rozmowa rzeczywiście dojdzie do skutku. Zresztą opowiedziała mi o tym dopiero wczoraj, i to bardzo ogólnikowo, dodała przy tym, że i panu na pewno nie może bardzo zależeć na rozmowie, bo tylko przez przypadek wpadł pan na tę myśl i pozna niezawodnie sam, jeśli nie już teraz, to jednak bardzo rychło, bezsensowność tego wszystkiego, nawet bez szczególnego yjaśnienia”.
panna Montag
Erna
Leni
pani Grubach
Który bohater wypowiada poniższe słowa?
„Nie powinieneś im we wszystkim wierzyć, ze strachu przed biciem już trochę zgłupieli. Co ten tu na przykład […] opowiada o swojej ewentualnej karierze, jest wprost śmieszne. Popatrz, jaki on tłusty – pierwsze cięgi w ogóle zginą w tłuszczu. A wiesz, z czego jest taki tłusty? Ma zwyczaj zjadać śniadanie wszystkim aresztowanym. Czy nie zjadł także twego śniadania? No, widzisz, przecież powiedziałem”.
siepacz
Wilhelm
Franciszek
Huld
Który bohater wypowiada poniższe słowa?
„Józefie, kochany Józefie, pomyśl o sobie, o swoich krewnych, o naszym dobrym nazwisku! Byłeś dotychczas naszą chlubą, nie możesz stać się naszą hańbą”.
wuj Karol
krewny Józefa K
ojciec Erny
znajomy adwokata Hulda
Fabrykant o procesie Józefa K. dowiedział się od
malarza Titorellego.
panny Burstner
Leni
panny Montag
K. poznał kupca Blocka w domu
adwokata Hulda.
pani Grubach.
wuja Karola.
Titorellego.
Ostatnie słowa, które K. wypowiedział do siebie przed śmiercią, brzmiały:
„Jak pies!”.
"Człowieka można zabić, ale nie pokonać".
"Con amore".
"Panie, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią".
Pani Grubach codziennie o ósmej rano przynosiła Józefowi K.
śniadanie.
poranną gazetę i śniadanie.
poranną gazetę.
świeżo wyprasowaną koszulę.
Józef K. zwykł raz w tygodniu odwiedzać dziewczynę o imieniu
Elza.
Ella.
Eleonora.
Leni.
Józef K. zdecydował się odebrać adwokatowi Huldowi
pełnomocnictwo.
Leni.
pieniądze za usługę adwokacką.
pożyczony frak.
Józef K. udał się do katedry, ponieważ miał po niej oprowadzić
włoskiego klienta banku.
włoskiego klienta sądu.
hiszpańskiego klienta banku.
nawiedzoną turystkę z Pragi.
