Search Header Logo
"Wesele" w cytatach

"Wesele" w cytatach

Assessment

Presentation

History, World Languages

11th Grade

Hard

Created by

Anna Rozłucka-Jankowska

Used 29+ times

FREE Resource

25 Slides • 0 Questions

1

"Wesele" w cytatach

Slide image

2

Wskaż nadawcę, odbiorcę i znaczenie cytatu


3

Cóz tam, panie, w polityce? Chińcyki trzymają się mocno!?

Chłop pyta Dziennikarza, który powinien być najlepiej zorientowany w kwestiach bieżącej polityki, o wydarzenia na świecie. Burzy w ten sposób stereotyp zaściankowości polskiego ludu.

4

Ja myślę, że na waszej parafii świat dla was aż dosyć szeroki.

Dziennikarz i Czepiec Dziennikarz traktuje chłopów jak ludzi niedojrzałych; chciałby sprowadzić wieś do „parafii” – wyidealizowanej arkadii, która nie sprawia żadnych problemów panom i łatwo można ją kontrolować. Oswaja w ten sposób nieznany mu świat i go rozbraja. 

5

Ale tu wieś spokojna. – Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna

Dziennikarz i Czepiec. Dziennikarz, inteligent, któremu obca jest wieś, chciałby ją widzieć jako bezpieczną i niezagrażającą innym arkadię. 

6

Pon się boją we wsi ruchu. Pon nos obśmiwajom w duchu. – A jak my, to my się rwiemy ino do jakiej bijacki. Z takich, jak my, był Głowacki.

Czepiec i Dziennikarz. Czepiec dostrzega, że ludzie z miasta z jednej strony boją się buntu chłopskiego, z drugiej zaś gardzą prostymi ludźmi i śmieją się z nich. Czepiec przypomina o takich ludowych bohaterach, jak Bartosz Głowacki. 

7

A, jak myślę, ze panowie duza by juz mogli mieć, ino oni nie chcom chcieć!

Czepiec i Dziennikarz. Czepiec zarzuca panom brak woli walki na rzecz odzyskania niepodległości, paraliż woli.

8

My byśmy chciały z drużbami, z tymi, co pawimi piórami zamiatają pułap izby

Zosia i Radczyni. Zosia i Haneczka, dziewczęta z miasta, są zauroczone jurnymi wiejskimi chłopakami, rwą się do tańca.

9

Oni się tam gniotą, tłoczą i ni stąd, ni zowąd naraz trzask, prask, biją się po pysku; to nie dla was.

Radczyni, Zosia i Haneczka. Radczyni próbuje zniechęcić dziewczęta „z dobrych domów” do zabawy z parobkami. Ostrzega je, że takie imprezy często kończą się bijatyką. 

10

Wyście sobie, a my sobie. Każden sobie rzepkę skrobie.

Radczyni i Klimina. Radczyni widzi wyraźnie, że inteligencja i lud stanowią dwie odrębne grupy, żyjące całkowicie osobno, bez szans na porozumienie.

11

Sami swoi, polska szopa, i ja z chłopa, i wy z chłopa.

Ksiądz i Pan Młody. Ksiądz mówi o swoim chłopskim pochodzeniu, które nie jest niczym szczególnym – właściwie wszyscy Polacy pochodzą od chłopów.

12

Trza być w butach na weselu

Panna Młoda i Pan Młody. Panna Młoda odrzuca propozycję Pana Młodego, aby zdjęła buty, które ją uwierają. Widać tu brak zrozumienia między inteligentem a wiejską dziewczyną, dla której forma jest ważnym elementem życia – wbrew oczekiwaniom Pana Młodego, który wyobraża sobie, że życie na wsi musi być wolne od konwenansów

13

Jedna mnie tu zwiodła chmurka, jedna mgła, opary nocy; ta chałupa rozświecona, z daleka, jak arka w powodzi

Rachela, Żyd i Pan Młody. Rachela snuje poetycką wizję. Bronowicka chata jawi się w niej niczym arka, w której znaleźli schronienie inteligenci i chłopi, Polacy i Żydzi, żywi ludzie i zjawy.

14

Taki mi się snuje dramat groźny, szumny, posuwisty jak polonez; gdzieś z kazamat jęk i zgrzyt, i wichrów świsty. – Marzę przy tym wichrów graniu o jakimś wielkim kochaniu

Poeta i Gospodarz. Poeta zwierza się ze swoich marzeń o napisaniu wielkiego dzieła (mistycznej epopei narodowej?). Być może jego słowa są przeczuciem innej rzeczywistości, zapowiedzią przybycia fantastycznych postaci.

15

A bo chłop i ma coś z Piasta, coś z tych królów Piastów – wiele! – Już lat dziesięć pośród siedzę, sąsiadujemy o miedzę. Kiedy sieje, orze, miele, taka godność, takie wzięcie; co czyni, to czyni święcie; godność, rozwaga, pojęcie.

Gospodarz Poeta Gospodarz wyraża swój podziw dla ludu, rodowód polskiego chłopa wywodzi od królewskiego rodu Piastów

16

Bawiom, bawiom, moiściewy, a toć były dawniej gniewy! Nawet była krew, rzezańce i splamiła krew sukmany.

Dziad i Ojciec (Panny Młodej). Dziad wraca pamięcią do czasów rabacji galicyjskiej. Podkreśla zmiany, które zaszły – inteligenci, potomkowie szlachty, bawią się dziś razem z chłopami na weselu, a jeszcze niedawno byli przez nich wyrzynani.

17

Zdobyłem se pawich piór, nastroiłem pawich piór: pawie pióra ładne, pawie pióra kradnę: postawie se pański dwór!

Jasiek (śpiewa) — Pawie pióra symbolizują ambicje chłopskie – chłopską pazerność i próżność, pożądliwość błyskotek, zewnętrznych oznak luksusu, świadczących o przynależności do wyższych warstw społecznych. Jasiek otwarcie mówi, że będzie rabował, aby je zdobyć. 

18

Cha cha cha – cha cha cha, przyjdź, chochole, na Wesele, zapraszam cię ja, pan młody, wraz na gody do gospody!

Pan Młody i Chochoł. Pan Młody, chcąc podzielić się swoją radością, zaprasza w żartach Chochoła na wesele.

19

Co się w duszy komu gra, co kto w swoich widzi snach: czy to grzech, czy to śmiech, czy to kapcan, czy to pan, na Wesele przyjdzie w tan.

Chochoł i Isia. Chochoł zapowiada przybycie postaci, które będą odbiciem życia wewnętrznego gości weselnych – wyrazem ich tęsknot, pragnień, snów, ich „drugim ja”.

20

Piję, piję, bo ja muszę, bo jak piję, to mnie kłuje; wtedy w piersi serce czuję, strasznie wiele odgaduję: tak po polsku coś miarkuję szumi las, huczy las: has, has, has. Chopin gdyby jeszcze żył, toby pił –

Nos Poeta Wyspiański parodiuje młodopolską bohemę artystyczną i przybyszewszczyznę. Malarz szuka górnolotnych wymówek dla swojego pijaństwa; pije, bo wówczas – jak twierdzi – jest wrażliwszy; trąca też nutę narodową – tłumaczy się uczuciami patriotycznymi, powołuje na Chopina.

21

A to Polska właśnie

Poeta i Panna Młoda. Poeta tłumaczy, że Polskę nosi się w sercu. Jest to tym bardziej ważne, że kraj od lat nie istnieje na mapie i tylko kontynuowanie tradycji, pielęgnowanie wartości patriotycznych stanowi o jego – duchowym – istnieniu. 

22

Panowie, jakeście som, jeźli nie pójdziecie z nami, to my na was – i z kosami!

Czepiec, Gospodarz, Poeta, Pan Młody. Czepiec grozi, że jeśli panowie nie zmobilizują się do czynu, to sami staną się celem ataku chłopstwa. Zamiast sprzymierzeńcami będą wówczas wrogami.

23

Aha; prawda, żywy Bóg, przecie miałem trąbić w róg; kaz ta, zaś ta, cyli zginoł, cyli mi sie ka odwinoł – kajsim zabył złoty róg, ostał mi sie ino sznur

Jasiek i zahipnotyzowany tłum. Jasiek przypomina sobie, że otrzymał zadanie – miał zadąć w róg i wezwać naród do czynu. Okazuje się jednak, że róg gdzieś zgubił, a został mu jedynie sznur.

24

Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci sie ino sznur, ostał ci sie ino sznur

Chochoł i Jasiek. Chochoł uświadamia Jaśkowi, że kiedy schylał się po czapkę ozdobioną piórami, zgubił coś cenniejszego. Bez rogu, który miał poruszyć cały naród i zainicjować powstanie, cała nadzieja na odzyskanie niepodległości upada.

25

Powyjmuj im kosy z rąk, poodpasuj szable z pęt, zaraz ich odejdzie Smęt. Na czołach im kółka zrób, skrzypki mi do ręki daj; ja muzykę zacznę sam, tęgo gram, tęgo gram.

Chochoł i Jasiek. Dramatyczny finał utworu. Chochoł inicjuje obłędny taniec zahipnotyzowanego tłumu, który poddaje się jego przywództwu. Historia nieudanych buntów narodowych zatacza koło.

"Wesele" w cytatach

Slide image

Show answer

Auto Play

Slide 1 / 25

SLIDE